Zapraszam do lektury wakacyjnego numeru "Podkarpackiej Historii" i moich najnowszych artykułów. Rym razem "Psy na salonach" i "Prawdziwe konfitury".
wtorek, 11 lipca 2017
Podkarpacka Historia numer wkakcyjny 2017
Zapraszam do lektury wakacyjnego numeru "Podkarpackiej Historii" i moich najnowszych artykułów. Rym razem "Psy na salonach" i "Prawdziwe konfitury".
środa, 14 czerwca 2017
Alt Fürstenberg z dekoracją Rose
Od kilu
lat kompletuje, po sztuce, serwis Alt Fürstenberg z
dekoracją Rose. Kupuję go spokojnie, „bez ciśnienia”, że musze mieć od razu
wszystko. Pojedyncze elementy znajduję przeważnie na giełdach staroci. Do tej
pory zebrałam dwie filiżanki do kawy, mlecznik, cukiernicę, wazon, talerzyk
deserowy i świecznik. To już całkiem zgrabny zestaw tet-a-tet (dla dwojga).
Zaznaczam, że świecznik nie pochodzi z serwisu Alt Fürstenberg, ale też wyprodukowany
został w fabryce Fürstenberg i
ma dekorację Rose.
Serwis
Alt Fürstenberg produkowany jest od
1750 roku, został zaprojektowany w panującym wówczas stylu rokoko. Jego forma nawiązuje
w oczywisty sposób do wyrobów Miśnieńskich (szczególnie dekoracja cukiernicy) –
pamiętajmy, że nie było wówczas czegoś takiego jak zastrzeżenie znaku
towarowego, manufaktury porcelany kopiowały się bezlitośnie, podstępnie wykradały
sobie technologie a najważniejszy był gust i zadowolenie kupujących.
Dekoracja
Rose również naśladuje słynną dekorację miśnieńską zwaną Meissen Roses (Miśnieńskie
Róże). Motyw różowej róży, o wielu płatkach, zwanej stulistną, po raz pierwszy
pojawił się na porcelanie w okresie Biedermeieru (1815-1848) i był typowy dla
tego stylu. Róże takie zdobiły biżuterię, tkaniny, hafty i wiele przedmiotów
codziennego użytku.
Elementy
serwisu dekorowane są za pomocą nadruku z kalki (róże), jedynie uchwyty
cukiernic i dzbanków malowane są ręcznie. Kalka nie razi jednak przy czystej
bieli masy, idealnych proporcjach i perfekcji wykonania każdego elementu.
Złocenia nakładane są ręcznie.
Jeszcze
słów kilka o fabryce Fürstenberg.
Uruchomił ją w 1747 w miejscowości Fürstenberg
nad rzeką Wezerą książę Karol I Brunszwicki. Początki były skromne – naczynia biskwitowe (z nieszkliwionej
porcelany), na których książę kazał wypalać niebieską literą F. Co tu dużo
mówić, marzenie księcia o fabryce porcelany było piękne, nie zadbał on jednak o
fachowców, więc wyroby były pośledniej jakości. Dopiero w roku 1753 sprowadzony
z Höchst dyrektor tamtejszej
manufaktury Johann Benckgraff, wraz z malarzem J. Zeschingiem i modelarzem J.S.
Feilnerem uruchomili w krótkim czasie prawdziwą, profesjonalną produkcję.
Niestety zaraz potem wybuchła wojna siedmioletnia, która zahamowała rozwój
wytwórni. Dlatego najlepszy okres fabryki w Fürstenbergu
przypadł na lata 1770-1790. Wzorów naczyń i dekoracji dostarczał duży zbiór
miedziorytów z biblioteki księcia. Podpatrywano również wzory innych wytwórni.
Szalenie popularne stały się produkowane tu porcelanowe wazy i półmiski. Wytwarzano
też serwisy, głównie na potrzeby dworu.
Za
czasów Napoleona, gdy Dolna Saksonia znalazła się w granicach francuskiego
imperium, manufaktura awansowała na cesarską. To wtedy zaczęto produkować
filiżanki do gorącej czekolady i znany do dziś serwis Melos w stylu empire –
uszka filiżanek nie były przyklejane, ale wyciągane z porcelanowej masy za
pomocą specjalnych szczypców.
![]() |
| Serwis Melos w stylu empire (cesarstwa) |
Fabryka
bez większych strat przeszła kolejne historyczne zawieruchy. Od roku 1888 jest
spółką akcyjną. Na początku XX wieku porcelaną Fürstenberg
zainteresował się słynny Tiffany – sprowadzał ją do swoich sklepów w Ameryce.
Potem dla Fürstenberga zaczął projektować znany niemiecki projektant Bauhausu
Wilhelm Wagenfeld. W 1934 roku zaproponował serwis Form 639, „krok milowy w
historii porcelanowego wzornictwa”, jak rozpisywały się ówczesne gazety. Opinia
publiczna była zdziwiona, że piękne może znaczyć krystalicznie białe, bez
najmniejszego nawet ornamentu. Maksymalnie uproszczone kształty najpierw
zaskoczyły minimalizmem, potem zaczęto stawiać je za wzór.
![]() |
| Form 639 |
Fürstenberg
poszedł za ciosem i nawet dziś od czasu do czasu prosi o pomoc znanych projektantów.
Na przykład Włoch Carlo Dal Bianco przygotował kolekcję z motywem koptyjskiego
krzyża. Rewolucją stały się też projekty braci Sieger, np. kubki do picia
szampana (Sip of Gold) albo turkusowy serwis Emperor’s Garden czy talerze w
popartowych kolorach. Mimo tych ekstrawaganckich propozycji dziś najlepiej
sprzedaje się klasyczny serwis Fürstin Goldring
- kremowy ze złotym szlaczkiem (wzór z roku 1953, kolekcjonuje go z
zamiłowaniem moja siostra, jest równie piękny jak mój). Ale znajdziemy też w
ofercie też kubki do café latte, wazony, zegary kominkowe a nawet spinki do
mankietów. Co roku do produkcji wchodzą nowe wzory i przedmioty.
![]() |
| Serwis Furstin Goldring |
Obok
fabryki znajduje się Muzeum Porcelany. Zobaczyć tu można m.in. największy
wazon, jaki kiedykolwiek powstał oraz konia stającego dęba – symbol Saksonii. Wystawa w muzeum podzielona jest na epoki.
Manufaktura z każdej produkuje do dziś po jednym wzorze. Z okresu rokoka jest
to właśnie mój Alt Fürsteberg,
choć wszytko co „uzbierałam” powstało już w XX wieku. Szkoda.
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Lampka. Reaktywacja
Na wiosnę kupiłam "na starociach" porcelanowy korpus lampki nocnej. Stał niepozornie w kłębowisku różnych dziwnych przedmiotów, zwrócił jednak moją uwagę bo nawet z daleka widać było, że przedmiot jest ręcznie malowany. Na początku sądziłam, że to porcelanowa puszka do herbaty, ale kiedy sprzedawca podał mi przedmiot do ręki i okazało się że że pokrywka jest zespolona z całością a z boku jest mała dziurka, w sam raz na kabel, wiedziałam już, że to korpus do lampki.
Na spodzie widnieje też sygnatura, ewidentnie pokazująca, ze to wyrób francuski, a dekoracja nie pozostawia wątpliwości, że jest ręcznie zrobiona. Na dwóch stronach lampki znajdują się w okrągłych rezerwach malunki wykonane en grisaille - czyli w tonacji szarości, która ma na celu sprawić, ze zdają się być to wypukłe reliefy. Na jednej stronie jest bukiecik róż na drugiej pejzaż z zamkiem.
Wystarczyła wizyta w sklepie elektrycznym, trochę pracy (oczywiście pomógł mi mój kochany domowy elektryk) i efekt jest wspaniały!
![]() | ||||
| Wizyta w sklepie elektrycznym, udało mi się oprócz porad technicznych dobrać doskonale pasujący abażurek. |
![]() |
| Już prawie gotowe... |
środa, 7 czerwca 2017
Babka orzechowa
Wiem, że teraz jest czas na ciasta z sezonowymi owocami, ale
spróbujcie proszę upiec tę niepozorną z na pierwszy rzut oka babkę, a nie
pożałujecie, bo chowa się przed nią niejeden sernik na zimno z truskawkami. To
ciasto lekkie, wykwintne w smaku i mogące wytrzymać bez lodówki dłużej niż
inne. Brakuje wam w nim lata? Wystarczy dodać gałkę waniliowych lodów i owocową
dekorację i mamy pyszny sezonowy deser. Smacznego!
Babka orzechowa
190 g mąki
110 g orzechów
mielonych
4 jajka
2 łyżeczki
proszku do pieczenia
Margaryna
Kasia
2 łyżki
kakao
½ szkl cukru
kryształu
½ szkl.
cukru pudru
Aromat
waniliowy (albo cukier waniliowy, albo i to i to)
W rondelku stop margarynę. Białka oddziel od żółtek. Białka
ubij na sztywną masę z odrobiną soli. W drugiej misce ubij na jasno żółtka z
oboma cukrami i cukrem waniliowym. Dodaj mąkę, proszek, kakao, wlej
przestudzoną margarynę i zmiksuj. Następnie wsyp orzechy, aromat waniliowy,
ubite białka i delikatnie wymieszaj. Ciasto ma być dość gęste.
Piecz w formie babkowej (najlepiej z kominkiem) w 180
stopniach Celsjusza najlepiej na termoobiegu przez co najmniej 50 minut. Babka
musi się dobrze wypiec.Wyjmij z piekarnika i jak troszkę ostygnie wyłóż na serwetę żeby się nie zaparzył. Można dać polewę.
wtorek, 23 maja 2017
Maria Sommerstraus - letni seriwis Rosenthal
Przenosiłam
ostatnio część mojej porcelany do innego kredensu i ułożyłam w końcu w jednym
miejscu wszystkie elementy rosenthalowskiego serwisu Maria z dekoracją Sommerstraus
(letni bukiet). Mam ich niewiele, ale
dopiero kiedy znalazły się wszystkie razem dostrzegłam ich urok. Na zdjęciach widać
je w towarzystwie prawdziwego letniego bukietu, inspirowanego tym z nadruku
porcelany. Wygląda to pięknie!
Ostatnim
moim zakupem z dekoracją Sommerstraus
był unikatowy, duży, litrowy dzbanek z sygnaturą z roku 1930 i dodatkowym
znakiem: Modell von Ph. Rosenthal. Znak
ten stosowany był do 1938 roku, kiedy to firma została skonfiskowana przez
władze Rzeszy Niemieckiej. Dodatkowym oznakowaniem jest sygnatura sklepu, w
którym dzbanek znalazł się zaraz po opuszczeniu fabryki: Rosenlund Østerborg 88, telf 2123. Pierwszy raz spotkałam się z
takim oznakowaniem porcelany. Bardzo mnie ono zaintrygowało. Rosenlund to
miasto na południu Szwecji. Sklep znajdował się przy ulicy Østerborg 88. Szkoda, że telefon nieaktualny.
Maria to najbardziej popularny
serwis firmy Rosenthal. Został zaprojektowany w 1916 roku. Twórcą wzoru
był Filip Rosenthal, właściciel i założyciel wytwórni, który stworzył
serwis w prezencie ślubnym dla swojej, o trzydzieści pięć lat młodszej żony,
Marii Frank (późniejszej księżnej de Beurges). Skoro miał to być prezent
ślubny, Filip do wykonania naczyń wybrał białą masę porcelanową, a bordiurę
zdobiącą brzegi naczyń tworzy motyw owoców i kwiatów granatowca,
które według tradycji są symbolem miłości i wierności małżeńskiej. Cechą
charakterystyczną serwisu jest ośmiokątny
kształt naczyń, którego inspiracją był wyprodukowany w 1815 roku srebrny
zestaw do herbaty, kupiony przez Philipa Rosenthala podczas podróży po Anglii.
Maria jest najbardziej rozbudowanym
serwisem w ofercie Rosenthala, a wersja z dekoracją Sommerstraus pojawiła się niemal równocześnie z wersją czysto białą
(Biała Maria – Maria Weiss). Dlatego można dziś kupić, oczywiście na rynku
wtórnym, bardzo wiele oryginalnych elementów tego zestawu – jak na przykład mój
nietypowy litrowy dzbanek. Ostatnie sztuki Marii
Sommerstraus „wyjechały” z fabryki w roku 2014, więc każdy fragment serwisu
jest już przedmiotem kolekcjonerskim.
Letni bukiet to zestaw tzw. deutsche
blumen (kwiatów niemieckich) – XVIII-wiecznej dekoracji inspirowanej
wzornikami botanicznymi, która była jedną z pierwszych europejskich dekoracji
niewzorowanych na dalekowschodnich wzorach (stosuje się ją w różnych odmianach
do dziś).
Przed wojną to właśnie Maria Sommerstraus a nie Biała Maria była najchętniej kupowanym w
Niemczech prezentem ślubnym. Stosowano też podobną dekorację Herbststraus (jesienny bukiet) o nieco innej, zgaszonej tonacji i z innymi
gatunkami kwiatów.
![]() |
| Maria Herbsstraus |
Podczas stu lat produkcji
powstało ponad 180 różnych elementów.
W jego skład wchodzą podstawowe elementy (dzbanki, filiżanki, talerze, wazy,
sosjerki, mleczniki, patery, półmiski, salaterki, wazony, świeczniki), ale w
ofercie co pewien czas pojawiały się elementy, które pozwalały na prawidłowe
serwowanie aktualnie najpopularniejszych potraw (jak np. półmisek do
szparagów).
Dekoracja Sommerstraus, ze względu na swój historyczny
charakter, była też stosowana na
innych serwisach Rosenthala. Często towarzyszą jej paseczki złota.
Ostatnio
widziałam na jednej z giełd staroci serwis wykonany do niemieckiej stołówki dla
żołnierzy. Naczynia bardzo proste, masywne a na nich bukiety letnich kwiatów.
Nie wiem, co przyświecało wykonawcom, może tęskniący od rodziny żołdak, miał poczuć
się odrobinę jak w domu?
Więcej
o porcelanie Rosenthal i serwisie Maria oraz
jego sygnaturach przeczytacie w mojej
książce „Porcelana Rosenthal. Przewodnik kolekcjonera”. Polecam, Do kupienia
tu:
http://www.instytutksiazki.rzeszow.pl/ksiegarnia/karta,345,porcelana_rosenthal._przewodnik_kolekcjonera.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































