Od kilu
lat kompletuje, po sztuce, serwis Alt Fürstenberg z
dekoracją Rose. Kupuję go spokojnie, „bez ciśnienia”, że musze mieć od razu
wszystko. Pojedyncze elementy znajduję przeważnie na giełdach staroci. Do tej
pory zebrałam dwie filiżanki do kawy, mlecznik, cukiernicę, wazon, talerzyk
deserowy i świecznik. To już całkiem zgrabny zestaw tet-a-tet (dla dwojga).
Zaznaczam, że świecznik nie pochodzi z serwisu Alt Fürstenberg, ale też wyprodukowany
został w fabryce Fürstenberg i
ma dekorację Rose.
Serwis
Alt Fürstenberg produkowany jest od
1750 roku, został zaprojektowany w panującym wówczas stylu rokoko. Jego forma nawiązuje
w oczywisty sposób do wyrobów Miśnieńskich (szczególnie dekoracja cukiernicy) –
pamiętajmy, że nie było wówczas czegoś takiego jak zastrzeżenie znaku
towarowego, manufaktury porcelany kopiowały się bezlitośnie, podstępnie wykradały
sobie technologie a najważniejszy był gust i zadowolenie kupujących.
Dekoracja
Rose również naśladuje słynną dekorację miśnieńską zwaną Meissen Roses (Miśnieńskie
Róże). Motyw różowej róży, o wielu płatkach, zwanej stulistną, po raz pierwszy
pojawił się na porcelanie w okresie Biedermeieru (1815-1848) i był typowy dla
tego stylu. Róże takie zdobiły biżuterię, tkaniny, hafty i wiele przedmiotów
codziennego użytku.
Elementy
serwisu dekorowane są za pomocą nadruku z kalki (róże), jedynie uchwyty
cukiernic i dzbanków malowane są ręcznie. Kalka nie razi jednak przy czystej
bieli masy, idealnych proporcjach i perfekcji wykonania każdego elementu.
Złocenia nakładane są ręcznie.
Jeszcze
słów kilka o fabryce Fürstenberg.
Uruchomił ją w 1747 w miejscowości Fürstenberg
nad rzeką Wezerą książę Karol I Brunszwicki. Początki były skromne – naczynia biskwitowe (z nieszkliwionej
porcelany), na których książę kazał wypalać niebieską literą F. Co tu dużo
mówić, marzenie księcia o fabryce porcelany było piękne, nie zadbał on jednak o
fachowców, więc wyroby były pośledniej jakości. Dopiero w roku 1753 sprowadzony
z Höchst dyrektor tamtejszej
manufaktury Johann Benckgraff, wraz z malarzem J. Zeschingiem i modelarzem J.S.
Feilnerem uruchomili w krótkim czasie prawdziwą, profesjonalną produkcję.
Niestety zaraz potem wybuchła wojna siedmioletnia, która zahamowała rozwój
wytwórni. Dlatego najlepszy okres fabryki w Fürstenbergu
przypadł na lata 1770-1790. Wzorów naczyń i dekoracji dostarczał duży zbiór
miedziorytów z biblioteki księcia. Podpatrywano również wzory innych wytwórni.
Szalenie popularne stały się produkowane tu porcelanowe wazy i półmiski. Wytwarzano
też serwisy, głównie na potrzeby dworu.
Za
czasów Napoleona, gdy Dolna Saksonia znalazła się w granicach francuskiego
imperium, manufaktura awansowała na cesarską. To wtedy zaczęto produkować
filiżanki do gorącej czekolady i znany do dziś serwis Melos w stylu empire –
uszka filiżanek nie były przyklejane, ale wyciągane z porcelanowej masy za
pomocą specjalnych szczypców.
![]() |
Serwis Melos w stylu empire (cesarstwa) |
Fabryka
bez większych strat przeszła kolejne historyczne zawieruchy. Od roku 1888 jest
spółką akcyjną. Na początku XX wieku porcelaną Fürstenberg
zainteresował się słynny Tiffany – sprowadzał ją do swoich sklepów w Ameryce.
Potem dla Fürstenberga zaczął projektować znany niemiecki projektant Bauhausu
Wilhelm Wagenfeld. W 1934 roku zaproponował serwis Form 639, „krok milowy w
historii porcelanowego wzornictwa”, jak rozpisywały się ówczesne gazety. Opinia
publiczna była zdziwiona, że piękne może znaczyć krystalicznie białe, bez
najmniejszego nawet ornamentu. Maksymalnie uproszczone kształty najpierw
zaskoczyły minimalizmem, potem zaczęto stawiać je za wzór.
![]() |
Form 639 |
Fürstenberg
poszedł za ciosem i nawet dziś od czasu do czasu prosi o pomoc znanych projektantów.
Na przykład Włoch Carlo Dal Bianco przygotował kolekcję z motywem koptyjskiego
krzyża. Rewolucją stały się też projekty braci Sieger, np. kubki do picia
szampana (Sip of Gold) albo turkusowy serwis Emperor’s Garden czy talerze w
popartowych kolorach. Mimo tych ekstrawaganckich propozycji dziś najlepiej
sprzedaje się klasyczny serwis Fürstin Goldring
- kremowy ze złotym szlaczkiem (wzór z roku 1953, kolekcjonuje go z
zamiłowaniem moja siostra, jest równie piękny jak mój). Ale znajdziemy też w
ofercie też kubki do café latte, wazony, zegary kominkowe a nawet spinki do
mankietów. Co roku do produkcji wchodzą nowe wzory i przedmioty.
![]() |
Serwis Furstin Goldring |
Obok
fabryki znajduje się Muzeum Porcelany. Zobaczyć tu można m.in. największy
wazon, jaki kiedykolwiek powstał oraz konia stającego dęba – symbol Saksonii. Wystawa w muzeum podzielona jest na epoki.
Manufaktura z każdej produkuje do dziś po jednym wzorze. Z okresu rokoka jest
to właśnie mój Alt Fürsteberg,
choć wszytko co „uzbierałam” powstało już w XX wieku. Szkoda.