poniedziałek, 12 czerwca 2017

Lampka. Reaktywacja




Na wiosnę kupiłam "na starociach" porcelanowy korpus lampki nocnej. Stał niepozornie w kłębowisku różnych dziwnych przedmiotów, zwrócił jednak moją uwagę bo nawet z daleka widać było, że przedmiot jest ręcznie malowany. Na początku sądziłam, że to porcelanowa puszka do herbaty, ale kiedy sprzedawca podał mi przedmiot do ręki i okazało się że że pokrywka jest zespolona z całością a z boku jest mała dziurka, w sam raz na kabel, wiedziałam już, że to korpus do lampki. 



Na spodzie widnieje też sygnatura, ewidentnie pokazująca, ze to wyrób francuski, a dekoracja nie pozostawia  wątpliwości, że jest ręcznie zrobiona. Na dwóch stronach lampki znajdują się w okrągłych rezerwach malunki wykonane en grisaille - czyli w tonacji szarości, która ma na celu sprawić, ze zdają się być to wypukłe reliefy. Na jednej stronie jest bukiecik róż na drugiej pejzaż z zamkiem. 
Wystarczyła wizyta w sklepie elektrycznym, trochę pracy (oczywiście pomógł mi mój kochany domowy elektryk) i efekt jest wspaniały!

Wizyta w sklepie elektrycznym, udało mi się oprócz porad technicznych dobrać doskonale pasujący abażurek.    
Trwają prace "elektryczne". Tu widać dokładnie pejzaż z zamkiem.




Już prawie gotowe...




3 komentarze:

  1. Przepiękna lampka! Wspaniała porcelana, niespotykany kształt i zdobienia. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki piękny Blog!
    Cieszę się, ze tu trafiłam. Kocham porcelanę i tez już mam jej za dużo ��
    Będę Cię odwiedzać z wielką przyjemnością.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjny efekt. Przepiękny drobiazg udało się wyczarować z tego porcelanowego pojemniczka.

    OdpowiedzUsuń