wtorek, 14 marca 2017

Tulipiera



„Manufaktury w Delft w Niderlandach zaczynają wyrabiać pagody wielkości człowieka – na tulipany: otwory okienne przekształcają w otwory na te pyszne papuzie kwiaty, jeden obok drugiego”. (Edmund de Waal, „Biały szlak. Podróż przez świat porcelany”)





Mowa tu o wieku XVII, a autor opisuje to, co działo się w Europie, kiedy pierwsi podróżnicy z naszego kontynentu zobaczyli i zachwycili się słynną (nieistniejącą już niestety) porcelanową pagodą cesarza Yongle w chińskim mieście Nanking.



Cytat ten ma dwa wątki: pierwszym jest opis ciekawego przedmiotu, bo mowa tu o tulipierze – naczyniu do eksponowania tulipanów, a drugim fakt, że niezrozumienie symboliki i inspiracji do jego stworzenia sprawia, że staje się on niejako karykaturą pierwowzoru. To z resztą jeden z pierwszych z serii wielu nieporozumień do jakich doszło w europejskiej sztuce i rękodziele artystycznym końca XVII i całego XVIII wieku inspirującym się sztuką Chin i Japonii.

W kolejnych dziesięcioleciach XVII i XVIII wieku błędnie na przykład interpretowano kobaltową dekorację na białej chińskiej porcelanie, tworząc na jej bazie, w fabryce w Miśni, tzw. wzór cebulowy (zwiebelmuster) – wzór piękny, ale pozbawiony zupełnie symboliki, odarty ze znaczeń i tajemnicy. Sadzono nawet, że centralny kwiat tej kompozycji to nie piwonia tylko kwitnąca cebula! (zupełna ignorancja).

Pisałam o tym wzorze i jego symbolice tu:

http://domtradycyjny.blogspot.com/2016/04/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none_7.html




Tulipany stały się modnym, pożądanym kwiatem ze świata egzotycznego (zaczęto je uprawiać w X wieku w Persji). W XVII wieku w Holandii, specjalizującej się w hodowli tych kwiatów, cebulki tulipanów sprzedawano za bajońskie sumy (jedna mogła kosztować tyle co kamienica!). Prześcigiwano się w tworzeniu coraz to nowych odmian. Najbardziej popularne były tulipany papuzie, których płatki wyglądały jak pióra rajskich ptaków. 


Malarze, utrwalali tulipany na słynnych obrazach z bukietami kwiatów w porcelanowych wazonach na czarnym tle. 




Tulipan, jako kwiat niezwykle cenny potrzebował też specjalnej oprawy - była nią równie egzotyczna tulipiera. Nie służyła ona jednak jako wazon, do którego wlewamy wodę i wkładamy kwiaty, ale była swoistą doniczką: wewnątrz umieszczano cebulki tak, że mogły one rosnąć swobodnie w naczyniu, a gdy kwitły rozwijały kwiaty na zewnątrz tulipiery. Tak skonstruowana dekoracja była dużo trwalsza, a drogocenne kwiaty nie przekwitały i więdły tak szybko.